Ułatwienia dostępu

Psychologia w opiece medycznej i paliatywnej

Lista życzeń Udostępnij

O kursie

Psychologia w opiece medycznej i paliatywnej to program doskonalenia zawodowego koncentrujący się na zagadnieniach związanych z psychologicznym wymiarem pracy opiekuńczej w środowiskach medycznych i paliatywnych. Program obejmuje problematykę psychologicznych podstaw relacji opiekuńczej, rozumienia i wspierania pacjenta w bólu i cierpieniu, towarzyszenia w procesie umierania i śmierci, współpracy z rodziną pacjenta, rozpoznawania i zapobiegania wypaleniu zawodowemu oraz etycznych i prawnych ram pracy personelu opiekuńczego.

Zakres treści uwzględnia współczesne podejścia psychologiczne i humanistyczne ze szczególnym uwzględnieniem praktycznych implikacji dla pracy z pacjentem przewlekle chorym, umierającym oraz w podeszłym wieku. Program kładzie szczególny nacisk na rozwijanie kompetencji komunikacyjnych i emocjonalnych personelu pracującego w domach opieki, hospicjach, ośrodkach opiekuńczych i szpitalach pielęgniarek, opiekunów, salowych, sanitariuszy oraz wszystkich osób które na co dzień towarzyszą pacjentom w chorobie, cierpieniu i umieraniu.

Po ukończeniu programu uczestnik otrzymuje imienny certyfikat oraz suplement opisowy dokumentujący zakres tematyczny, osiągnięte efekty uczenia się oraz liczbę godzin pracy własnej uczestnika. Suplement sporządzono zgodnie z europejskimi standardami opisu efektów uczenia się i może stanowić dokument wspierający proces potwierdzania osiągniętych kompetencji oraz ich uwzględniania w procedurach uznawania efektów uczenia się zgodnie z zasadami obowiązującymi w danej uczelni lub instytucji.

Pokaż więcej

Czego się nauczysz?

  • Po ukończeniu kursu uczestnik będzie rozumiał psychologiczne potrzeby pacjenta w chorobie i umieraniu oraz będzie potrafił na nie odpowiadać w codziennej pracy. Nauczy się prowadzić trudne rozmowy z pacjentem i jego rodziną z empatią i spokojem. Rozpozna wczesne sygnały własnego wypalenia zawodowego i będzie wiedział jak skutecznie dbać o swój dobrostan psychiczny. Zrozumie etyczne i prawne ramy swojej pracy i będzie potrafił postępować zgodnie z godnością pacjenta w każdej sytuacji.

Zawartość kursu

MODUŁ 1 Człowiek w chorobie – psychologiczne podstawy pracy opiekuńczej
Doświadczenie choroby stanowi jedno z najbardziej złożonych wyzwań, przed jakimi staje człowiek w ciągu swojego życia. Choroba nie jest wyłącznie zdarzeniem somatycznym wymagającym interwencji medycznej jest głębokim i wielowymiarowym doświadczeniem egzystencjalnym, które reorganizuje funkcjonowanie człowieka na poziomie biologicznym, psychologicznym, społecznym i duchowym jednocześnie. Zrozumienie tej wielowymiarowości stanowi fundament profesjonalnej i humanistycznej opieki nad chorym, niezależnie od kontekstu w którym opieka ta jest sprawowana. Współczesna psychologia medyczna i psychologia zdrowia dostarczają rozbudowanego aparatu pojęciowego pozwalającego opisać i zrozumieć doświadczenie choroby z perspektywy osoby, która jej doświadcza. Perspektywa ta określana jako doświadczenie choroby w odróżnieniu od choroby rozumianej jako zjawisko biomedyczne wskazuje na zasadniczą różnicę między obiektywnym stanem patologicznym a subiektywnym doświadczeniem cierpienia i dezorganizacji. Arthur Kleinman, psychiatra i antropolog medyczny z Uniwersytetu Harvarda, w swojej fundamentalnej pracy z 1988 roku wprowadził to rozróżnienie jako centralne dla praktyki klinicznej, wskazując że skuteczna opieka wymaga rozumienia nie tylko choroby jako zjawiska biologicznego, ale przede wszystkim choroby jako doświadczenia człowieka osadzonego w konkretnym kontekście życiowym, relacyjnym i kulturowym. Biopsychospołeczny model zdrowia i choroby, zaproponowany przez George'a Engela w 1977 roku jako alternatywa dla dominującego modelu biomedycznego, stanowi do dziś najszerzej akceptowane ramy teoretyczne dla rozumienia człowieka chorego w naukach o zdrowiu. Engel argumentował, że choroba nie może być rozumiana wyłącznie jako dysfunkcja biologiczna, ponieważ jej przebieg, doświadczanie i skutki są nierozerwalnie związane z czynnikami psychologicznymi takimi jak osobowość, style radzenia sobie ze stresem, przekonania dotyczące zdrowia oraz z czynnikami społecznymi, obejmującymi relacje interpersonalne, wsparcie społeczne, status ekonomiczny i przynależność kulturową. Model ten ma bezpośrednie przełożenie na praktykę opiekuńczą: opiekun pracujący w jego paradygmacie nie koncentruje się wyłącznie na zaspokojeniu potrzeb fizycznych pacjenta, lecz traktuje go jako całość, w której wymiar psychologiczny i społeczny jest równie istotny jak wymiar somatyczny. Psychologiczne rozumienie człowieka chorego wymaga znajomości mechanizmów, które choroba uruchamia na poziomie funkcjonowania psychicznego. Lazarus i Folkman w transakcyjnej teorii stresu i radzenia sobie wskazali, że choroba szczególnie przewlekła lub zagrażająca życiu stanowi jeden z najpoważniejszych stresorów, z jakimi człowiek może się zmierzyć. Jej siła oddziaływania wynika nie tylko z obiektywnych właściwości samej choroby, lecz przede wszystkim z jej subiektywnej oceny poznawczej przez osobę chorą. Ocena ta przebiega dwuetapowo: w pierwszym etapie pacjent ocenia znaczenie choroby dla swojego życia, tożsamości i przyszłości, w drugim ocenia własne zasoby i możliwości radzenia sobie z tym wyzwaniem. Wynik tej oceny determinuje charakter reakcji emocjonalnych pacjenta, jego strategie adaptacyjne oraz sposób funkcjonowania w relacji z opiekunami i bliskimi. Antonovsky w swojej koncepcji salutogenezy zwrócił uwagę na zasoby psychologiczne, które umożliwiają człowiekowi zachowanie zdrowia psychicznego i skuteczne funkcjonowanie nawet w obliczu poważnej choroby. Centralnym pojęciem tej koncepcji jest poczucie koherencji, opisywane jako globalna orientacja człowieka wyrażająca stopień, w jakim postrzega on otaczający świat i własne życie jako zrozumiałe, sterowalne i sensowne. Badania Antonovsky'ego wykazały, że poczucie koherencji stanowi istotny predyktor zdolności adaptacyjnych pacjentów mierzących się z przewlekłą chorobą. Opiekun, który rozumie tę prawidłowość, dostrzega znaczenie działań pozornie wykraczających poza zakres opieki medycznej rozmowy z pacjentem, wyjaśniania procedur, angażowania go w decyzje dotyczące jego leczenia i codziennego funkcjonowania jako interwencji wzmacniających poczucie koherencji i tym samym zasoby adaptacyjne chorego. Choroba jako doświadczenie egzystencjalne uruchamia procesy psychologiczne wykraczające poza mechanizmy radzenia sobie ze stresem. Poważna diagnoza szczególnie w przypadku chorób przewlekłych, neurodegeneracyjnych lub terminalnych inicjuje głęboką reorganizację tożsamości człowieka. Człowiek zdrowy funkcjonuje w oparciu o zestaw milcząco przyjmowanych założeń dotyczących własnej ciągłości, przewidywalności przyszłości i kontroli nad własnym życiem. Choroba rozbija te założenia, zmuszając do fundamentalnego przepracowania pytania o sens, wartości i priorytety. Janoff-Bulman opisała ten proces jako rozbicie podstawowych przekonań o świecie założeń o własnej nietykalności, o sensowności zdarzeń i o pozytywnym obrazie siebie i wskazała, że odbudowa tych przekonań w obliczu choroby stanowi jedno z centralnych wyzwań psychologicznych stojących przed pacjentem. Viktor Frankl, psychiatra i twórca logoterapii, wskazał na poszukiwanie sensu jako fundamentalny wymiar ludzkiej egzystencji, który ujawnia się z szczególną siłą właśnie w obliczu cierpienia, choroby i nieuchronności śmierci. Frankl argumentował, że cierpienie samo w sobie nie niszczy człowieka niszczy go cierpienie pozbawione sensu. Perspektywa logoterapeutyczna ma głębokie implikacje dla praktyki opiekuńczej: opiekun, który rozumie duchowy i egzystencjalny wymiar doświadczenia choroby, jest w stanie towarzyszyć pacjentowi w jego poszukiwaniu sensu zamiast minimalizować jego pytania lub zastępować je gotowymi odpowiedziami. Psychologiczne podstawy pracy opiekuńczej obejmują zatem trzy wzajemnie powiązane i warunkujące się obszary wiedzy i kompetencji. Pierwszym jest rozumienie pacjenta mechanizmów jego reakcji emocjonalnych, potrzeb psychologicznych oraz procesów przez które przechodzi w obliczu choroby. Drugim jest rozumienie dynamiki relacji opiekuńczej procesów które zachodzą między opiekunem a pacjentem, w tym mechanizmów przeniesienia i identyfikacji, które wpływają na jakość opieki i na dobrostan samego opiekuna. Trzecim obszarem jest rozumienie siebie jako opiekuna własnych zasobów, ograniczeń i reakcji emocjonalnych na przewlekły kontakt z cierpieniem oraz sposobów dbania o własne zdrowie psychiczne jako warunku skutecznej i humanistycznej opieki. Te trzy obszary wzajemnie się przenikają i warunkują. Opiekun, który rozumie pacjenta ale nie rozumie własnych reakcji emocjonalnych na jego cierpienie, jest narażony na wypalenie i wtórną traumatyzację. Opiekun, który dba o siebie ale nie rozumie potrzeb psychologicznych pacjenta, może sprawować opiekę technicznie poprawną ale pozbawioną głębszego wymiaru humanistycznego. Dopiero integracja tych trzech obszarów tworzy fundament opieki, która jest jednocześnie profesjonalna, skuteczna i godna opieki, w której człowiek chory jest traktowany nie jako przedmiot procedur medycznych, lecz jako podmiot własnego doświadczenia, zasługujący na zrozumienie, szacunek i autentyczną obecność drugiego człowieka.

  • Literatura podstawowa
  • Efekty szkolenia
  • Jak choroba zmienia człowieka – psychologiczne reakcje na diagnozę
  • Lęk, smutek i złość pacjenta – skąd się biorą i jak je rozumieć
  • Potrzeby psychologiczne pacjenta w różnych etapach choroby
  • Godność człowieka jako fundament codziennej opieki
  • Jak zachowanie pacjenta wpływa na opiekuna – mechanizmy przeniesienia
  • Pacjent trudny czy pacjent cierpiący – zmiana perspektywy
  • Różnice indywidualne w przeżywaniu choroby – wiek, płeć, osobowość
  • Kulturowe i religijne wymiary choroby w codziennej pracy opiekuńczej
  • Czego naprawdę potrzebuje pacjent od opiekuna
  • Obecność jako forma wsparcia – siła bycia przy drugim człowieku
  • Case study – analiza sytuacji pacjenta który reaguje agresją i wycofaniem na diagnozę choroby przewlekłej
  • Arkusz pracy – identyfikacja potrzeb psychologicznych
  • Materiał filmowy – Hospicjum od środka
    00:00
  • Zadanie dydaktyczne
  • Proszę zaznaczyć prawidłową odpowiedz

MODUŁ 2 Rozmowa z pacjentem i jego rodziną

MODUŁ 3 Ból i cierpienie jak rozumieć i jak pomagać
Ból i cierpienie należą do pojęć które w codziennym języku bywają używane zamiennie, lecz w opiece paliatywnej i medycynie u kresu życia ich rozróżnienie ma znaczenie fundamentalne. Sposób w jaki personel rozumie te dwa zjawiska, ich wzajemne relacje i ich odrębne mechanizmy, przekłada się bezpośrednio na jakość opieki, na skuteczność interwencji oraz na to czy pacjent czuje się rozpoznany jako całość, a nie jako organizm wymagający uśmierzenia objawu. Ból w swojej podstawowej definicji jest doświadczeniem sensorycznym i emocjonalnym powstającym w odpowiedzi na rzeczywiste lub potencjalne uszkodzenie tkanki. Międzynarodowe Towarzystwo Badania Bólu definiuje go właśnie w ten sposób, podkreślając że ból jest zawsze doświadczeniem subiektywnym, nie zaś obiektywnym faktem biologicznym który można zmierzyć z zewnątrz w sposób niezależny od relacji pacjenta. Ból ma swój neurologiczny substrat. Receptory bólowe, nazywane nocyceptorami, przekazują sygnał poprzez drogi rdzeniowe do struktur mózgowych odpowiedzialnych za percepcję i interpretację tego sygnału. Ma swoje mechanizmy przewodzenia, swoje typy, swoje metody łagodzenia farmakologicznego i niefarmakologicznego. Można go zlokalizować, opisać jego charakter jako tępy, piekący, kłujący lub promieniujący, ocenić jego natężenie w skali liczbowej od zera do dziesięciu. Jest zjawiskiem które poddaje się pomiarowi, monitorowaniu w czasie i interwencji medycznej w sposób relatywnie uchwytny, choć nigdy w pełni obiektywny. Cierpienie jest zjawiskiem szerszym, głębszym i znacznie trudniejszym do uchwycenia w kategoriach mierzalnych. Eric Cassell, lekarz i filozof medycyny, w swojej klasycznej pracy poświęconej naturze cierpienia zdefiniował je jako stan głębokiego dystresu związanego z zagrożeniem integralności osoby jako całości. Cierpienie według Cassella dotyka nie ciała, lecz osoby. Dotyka tego kim człowiek jest, jak rozumie swoje życie, swoją chorobę, swoją śmierć, swoje relacje z innymi i swoje miejsce w świecie. Cierpienie może wynikać z bólu fizycznego, lecz może też istnieć całkowicie niezależnie od niego, może go znacznie przewyższać swoim natężeniem, oraz może trwać długo po tym jak ból fizyczny zostanie skutecznie uśmierzony. Cierpienie obejmuje wiele wymiarów które nie mają żadnego odpowiednika na skali bólowej. Lęk przed utratą godności w miarę postępu choroby i narastającej zależności od innych. Poczucie bezsensu, gdy choroba odbiera możliwość realizowania ról i celów które dotąd nadawały życiu strukturę i wartość. Żal za niespełnionymi planami, za relacjami które nie zostały naprawione, za słowami które nie zostały wypowiedziane. Samotność, nawet w obecności licznych odwiedzających, gdy pacjent czuje że nikt nie rozumie tego czego doświadcza. Poczucie bycia ciężarem dla bliskich, które bywa jednym z najboleśniejszych elementów cierpienia osób w terminalnej fazie choroby. Niepokój duchowy, dotyczący pytań o sens, o to co będzie po śmierci, o relację z transcendencją rozumianą w sposób zgodny z indywidualnym systemem wierzeń pacjenta. Cicely Saunders, lekarka i pielęgniarka, twórczyni współczesnego ruchu hospicyjnego, wprowadziła w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku pojęcie bólu całkowitego, w literaturze anglojęzycznej total pain, aby pokazać że cierpienie pacjenta w terminalnej fazie choroby ma zawsze kilka splecionych ze sobą i wzajemnie się wzmacniających wymiarów. Wymiar fizyczny obejmuje sam ból oraz inne objawy somatyczne takie jak duszność, nudności czy zaburzenia snu. Wymiar psychiczny obejmuje lęk, depresję, gniew i poczucie utraty kontroli. Wymiar społeczny obejmuje obawy o rodzinę, zmiany w relacjach, poczucie izolacji oraz troski finansowe związane z chorobą. Wymiar duchowy obejmuje pytania o sens, o winę, o przebaczenie i o to co nadaje życiu wartość w obliczu jego końca. Saunders zauważyła w swojej praktyce klinicznej coś co stało się jednym z fundamentów współczesnej medycyny paliatywnej. Ból fizyczny który nie poddaje się leczeniu, mimo stosowania odpowiednich dawek leków przeciwbólowych, bardzo często nie jest jedynie problemem farmakologicznym. Jest sygnałem że inne wymiary cierpienia, psychiczny, społeczny lub duchowy, pozostają nierozpoznane i nieuśmierzone, i że to one nasilają percepcję bólu fizycznego poprzez mechanizmy neurologiczne dobrze opisane w literaturze dotyczącej modulacji bólu przez stany emocjonalne. Z tych ustaleń wynika zasada o fundamentalnym znaczeniu praktycznym dla każdego członka zespołu opiekuńczego, niezależnie od wykształcenia i pełnionej funkcji. Łagodzenie bólu fizycznego jest warunkiem niezbędnym dla złagodzenia cierpienia pacjenta, lecz nie jest warunkiem wystarczającym. Pacjent może mieć ból dobrze kontrolowany farmakologicznie, z niskimi wskazaniami na skali bólowej, i jednocześnie doświadczać głębokiego cierpienia którego źródłem jest lęk, samotność, niepokój duchowy lub poczucie utraty sensu. Z drugiej strony pacjent może zgłaszać ból o natężeniu które nie odpowiada w pełni skali uszkodzenia tkanki widocznej w badaniach obrazowych, ponieważ ból staje się dla niego językiem przez który wyraża cierpienie którego nie umie inaczej nazwać ani zakomunikować. Rozumienie tej różnicy zmienia w sposób fundamentalny to jak personel słucha pacjenta. Pytanie o ból przestaje być jedynie pytaniem technicznym o liczbę na skali służącym dostosowaniu dawki leku. Staje się zaproszeniem do rozmowy o tym co się dzieje z człowiekiem jako całością, w jego sytuacji życiowej, w jego relacjach, w jego systemie wartości i w jego sposobie rozumienia tego co go obecnie spotyka. Opiekun który rozumie różnicę między bólem i cierpieniem nie zatrzymuje się na pytaniu czy boli, lecz pozostaje otwarty na to co jeszcze poza bólem fizycznym może stanowić źródło dystresu pacjenta, i co w zakresie swoich kompetencji może zrobić, aby temu dystresowi wyjść naprzeciw.

MODUŁ 4 Umieranie i śmierć jak towarzyszyć
Umieranie stanowi naturalny etap ludzkiego życia, jednak we współczesnych społeczeństwach jest doświadczeniem często wypieranym ze świadomości społecznej. Rozwój medycyny, wydłużenie średniej długości życia oraz przeniesienie procesu umierania z domów rodzinnych do placówek ochrony zdrowia sprawiły, że śmierć przestała być elementem codziennego doświadczenia wielu ludzi. W konsekwencji zarówno rodziny, jak i profesjonaliści pomagający często odczuwają bezradność wobec osoby znajdującej się u kresu życia. Towarzyszenie człowiekowi umierającemu wymaga nie tylko wiedzy medycznej czy psychologicznej, ale przede wszystkim dojrzałości emocjonalnej, zdolności do empatycznej obecności oraz gotowości do konfrontacji z własnym stosunkiem do śmierci. Proces umierania nie ogranicza się wyłącznie do zmian biologicznych zachodzących w organizmie. Jest złożonym doświadczeniem obejmującym sferę psychiczną, społeczną, duchową i egzystencjalną. W obliczu nieuchronności śmierci człowiek często dokonuje podsumowania własnego życia, analizuje relacje interpersonalne, rozważa znaczenie podejmowanych decyzji oraz poszukuje odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące sensu istnienia. Dla wielu osób jest to okres intensywnej refleksji nad własną tożsamością i pozostawionym po sobie dziedzictwem. Jednocześnie mogą pojawiać się silne emocje, takie jak lęk, smutek, złość, poczucie niesprawiedliwości, żal czy niepewność. Reakcje te należy traktować jako naturalny element procesu adaptacji do świadomości zbliżającego się końca życia. Jedną z najbardziej znanych prób opisania psychologicznych reakcji na śmierć jest model Elisabeth Kübler-Ross, która zwróciła uwagę na występowanie takich stanów jak zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja oraz akceptacja. Współczesna psychologia podkreśla jednak, że proces ten nie ma charakteru liniowego, a poszczególne reakcje mogą pojawiać się naprzemiennie lub nie występować wcale. Każdy człowiek umiera w sposób indywidualny, zgodny z własną historią życia, osobowością, doświadczeniami oraz systemem wartości. Dlatego też skuteczne towarzyszenie osobie odchodzącej wymaga odejścia od schematycznego myślenia i skoncentrowania się na jej aktualnych potrzebach. W relacji z osobą umierającą szczególne znaczenie ma obecność. W kulturze nastawionej na działanie, rozwiązywanie problemów i osiąganie rezultatów wiele osób doświadcza trudności z zaakceptowaniem sytuacji, w której nie można już niczego naprawić ani zmienić. Tymczasem człowiek znajdujący się u kresu życia nie zawsze oczekuje rad, pocieszenia czy poszukiwania kolejnych możliwości leczenia. Często potrzebuje kogoś, kto będzie gotowy wysłuchać jego obaw, wspomnień i refleksji bez oceniania oraz bez prób natychmiastowego poprawienia samopoczucia. Obecność staje się wówczas formą wsparcia samą w sobie. Jest komunikatem mówiącym: „Nie jesteś sam w tym doświadczeniu”. Towarzyszenie osobie umierającej wymaga również akceptacji dla różnorodnych emocji pojawiających się w tym okresie. W praktyce pomocowej można spotkać się z tendencją do wzmacniania pozytywnego myślenia lub zachęcania chorego do walki za wszelką cenę. Choć intencje takich działań są zwykle dobre, mogą prowadzić do poczucia niezrozumienia i osamotnienia. Osoba umierająca ma prawo odczuwać lęk, rozpacz, gniew czy rezygnację. Próby odbierania jej tych emocji często służą bardziej redukcji dyskomfortu otoczenia niż rzeczywistemu wsparciu chorego. Empatyczne towarzyszenie polega na uznaniu prawomocności tych przeżyć i stworzeniu bezpiecznej przestrzeni do ich wyrażania. Istotnym aspektem opieki nad osobą odchodzącą jest zachowanie jej godności. Wraz z postępem choroby człowiek może tracić sprawność fizyczną, niezależność oraz możliwość pełnienia dotychczasowych ról społecznych. Nie oznacza to jednak utraty podmiotowości. Szacunek wobec autonomii chorego przejawia się w uwzględnianiu jego decyzji, potrzeb i preferencji, nawet jeśli dotyczą one pozornie drobnych kwestii. Zachowanie godności oznacza traktowanie osoby umierającej jako pełnoprawnego uczestnika relacji, a nie wyłącznie odbiorcy opieki. Szczególnego znaczenia nabiera również komunikacja. Badania pokazują, że wielu pacjentów zdaje sobie sprawę z powagi swojego stanu, nawet jeśli otoczenie unika rozmów na temat śmierci. Milczenie wynikające z lęku często prowadzi do izolacji emocjonalnej. Człowiek odchodzący może odczuwać, że nie wolno mu mówić o swoich obawach, aby nie martwić bliskich. Tymczasem otwarta, pełna szacunku rozmowa pozwala na wyrażenie niewypowiedzianych wcześniej myśli, uporządkowanie ważnych spraw oraz przygotowanie siebie i rodziny na nadchodzące rozstanie. Nie oznacza to zmuszania chorego do rozmowy o śmierci, lecz gotowość do podjęcia tego tematu, jeśli sam wyrazi taką potrzebę. W psychologii coraz częściej zwraca się uwagę na znaczenie potrzeb duchowych i egzystencjalnych osób umierających. Nie należy ich utożsamiać wyłącznie z religijnością. Potrzeby te dotyczą poszukiwania sensu, potrzeby pojednania, przebaczenia, pozostawienia po sobie śladu oraz zrozumienia własnej historii życia. W ostatnim okresie życia wiele osób odczuwa potrzebę opowiedzenia swojej historii, przekazania ważnych wartości lub podsumowania własnych doświadczeń. Wysłuchanie tych narracji może stanowić jeden z najważniejszych elementów wsparcia psychologicznego. Towarzyszenie człowiekowi umierającemu jest jednocześnie doświadczeniem głęboko poruszającym dla osób pomagających. Konfrontuje z własną śmiertelnością, lękami oraz nierozwiązanymi doświadczeniami straty. Dlatego profesjonalne wsparcie wymaga rozwijania samoświadomości i refleksyjności. Osoba pomagająca powinna rozumieć własne reakcje emocjonalne, aby nie przenosić ich na chorego. Umiejętność pozostawania przy cierpieniu drugiego człowieka bez potrzeby jego natychmiastowego usuwania jest jedną z najważniejszych kompetencji w pracy z osobami u kresu życia. Umieranie jest procesem, którego nie można zatrzymać ani całkowicie kontrolować. Można jednak sprawić, że człowiek nie będzie przechodził przez ten etap w samotności. Towarzyszenie osobie odchodzącej nie polega na znajdowaniu odpowiedzi na wszystkie pytania ani na eliminowaniu każdego przejawu cierpienia. Jego istotą jest obecność, autentyczność, szacunek i gotowość do bycia z drugim człowiekiem w jednym z najbardziej wymagających momentów ludzkiego życia. Taka postawa stanowi fundament humanistycznego podejścia do opieki nad osobami umierającymi i pozostaje jednym z najważniejszych wymiarów profesjonalnej pomocy psychologicznej.

MODUŁ 5 Rodzina pacjenta jak z nią współpracować

MODUŁ 6 Wypalenie zawodowe w zawodach opiekuńczych : przyczyny, objawy i profilaktyka
Wypalenie zawodowe w opiece paliatywnej jest zjawiskiem o udokumentowanej wysokiej częstości występowania, które dotyka personel niezależnie od stażu pracy, wykształcenia oraz pełnionej funkcji. Nie jest ono oznaką słabości charakteru ani niewystarczającego zaangażowania. Jest przewidywalnym, opisanym w literaturze skutkiem długotrwałej pracy w warunkach wysokiego obciążenia emocjonalnego, przy niewystarczających zasobach wsparcia instytucjonalnego i osobistego. Zrozumienie mechanizmów prowadzących do wypalenia oraz wdrożenie strategii jego profilaktyki jest warunkiem nie tylko dobrostanu personelu, lecz również jakości opieki nad pacjentem, ponieważ wypalony opiekun nie jest w stanie oferować tej samej jakości obecności i troski, którą oferował przed wyczerpaniem.

MODUŁ 7 Godność, etyka i granice w codziennej pracy opiekuńczej

Oceny i recenzje uczniów

Brak recenzji
Brak recenzji

Want to receive push notifications for all major on-site activities?